Kruki



Nad lśniącą rzeką, na skraju lasu
Kruków krzykliwa zgraja -
Ów sen, co w lęku zwęglonych ślepiach
Bez końca się rozdwaja.

Dzioby i szpony, i czarne skrzydła
Grozę mi wieszczą ciemną!
W sercu - niepewność, czy już umarłaś,
Czy jeszcze idziesz ze mną,

Czy jesteś tutaj, kiedy mi dłonią
Przecierasz mokre czoło,
Czy to wspomnienie - i tylko kruki
Z tej wizji drwią wokoło.

Na skraju lasu śmierć się rozsiadła
W pióra ubrana krucze...
A ja pomiędzy jawą i złudą
Czarnym się cieniem włóczę.

27 grudnia 2015 r.

* * *



Mrużę oczy. Jak cicho w tej dobie przedświtu!
I łąka jakby inna w miękkiej mgieł pościeli.
Gdzieś w wiklinach się chowa tajemnica bytu,
Drwiąc z głupoty bezdennej tych, co ją pojęli.

Pojąć wszak się nie daje musze pajęczyna,
Ani gwiazdy odległe stęsknionym poetom.
Jakże piękną zagadką ten dzień się zaczyna!
Dzisiaj Bóg jest - na pewno - figlarną kobietą.

7 maja 2015 r.

1050



góro gromowa
wieczna ciemna skało
tyś niczym matka
moje sny tuliła
w czasach zamętu
ucząc mnie pokory
     - chwały pradziejów

czymże dla ciebie
tysiąc marnych roków
ich słowa przeciw
twojemu milczeniu
ich mała wojna
przeciw tarczy słońca
     - iskra bezmocy

jeszcze niejedną
przejdziesz nawałnicę
niejeden piorun
w lico twe uderzy
w niejeden żywot
wryjesz znak ukośny
     - twój krzyż prawdziwy

9-10 września 2016 r.

Prawda Wiary



Dziś lud zowie Cię Maryja Panna,
Kiedyś: Zielna, Morana, Dziewanna.

28 grudnia 2015 r.

Ślęża



Na szczycie dawnych światów,
Pod mrowiem świętych gwiazd,
Oddycham innym sobą.
Inaczej płynie czas.

Niedźwiedź z ukośnym krzyżem
Kamienne wskrzesza sny.
Jak pięknie świt pozłaca
Gęstwiny chłodnej mgły!

U stóp wirują lasy
Swarzycą ludzkich dróg.
Posłuchaj! Znowu Ślężą
Przemawia sławski Bóg!

5 września 2016 r.

Rytuał Przejścia



Leśne smętarze
Gdzie każdego roku upadają drzewa
Gdzie Słońce zapomina jaśnieć

Kamieniste ścieżki losu
Boskość milczących znaków
Starych jak sam czas

Idę przez noc
A wokół ożywają wspomnienia
Niczym echa pradawnej chwały

Rozlewając złotą krew
Sosen i potężnych dębów
Śpiewam pieśni mocy

Skryte przez wieki w ciemnych jaskiniach
Duchy Ziemi powstają
By rozpalić zapomniany ogień

Niech wywyższona będzie noc
I wszyscy Bogowie którzy zasnęli
By powrócić w tej godzinie

Leśne smętarze
Gdzie przemieniam się w upadłe drzewo
Gdzie Słońce już nigdy
Nie zaświeci

2015 r.

przełożone z angielskiego oryginału "The Rite of Passage"

Chościsko



(z cyklu "Poczet Władców Najdawniejszych")


Z mgły prapolskiego mitu imię się wyłania
Chościska, ojca Piasta, pierwszego Praszczura.
Kto wcześniej nam panował? Tego ni w podaniach
Nie znajdziesz, ani kronik nie powie lektura.

Wiedz tylko, że potężny ród nasz był na długo
Przed tym, jak w kraj nad Wartą przyszły chrześcijany.
Jasz-Piorun dzierżył pieczę nad wojów zadrugą -
Tych samych, co dziś mówią do nas przez kurhany.

Własne mieliśmy Bogi! Święte ich imiona
Wyryte były w chramie w sławnej Radogoszczy.
W drewnie spisaną pamięć nurt czasu pokonał.
Strzępy się nam ostały pradawnej świetności.

Gdzie pamięć już nie sięga, tam dla kłamstwa pole.
Wmówiono nam więc łatwo, żeśmy bez przeszłości,
Lecz budzą się dziś Bogi, znów żyje głagole -
Bukwy święte Praojców, stare jak ich kości.

2015 r.

Kołomir



W Kołomirze- Kołowirze
Kołowirowanie.
W tańcu świętym jest zaklęte
Świat-promieniowanie.

W magii kształtów jest wcielona
Boska Praprzyczyna.
W archetypu świetlnym kręgu
Byt się rozpoczyna.

Wszelkie sfery ludzkiej duszy
Zaklęte w Jedności.
W Kołowierze Kołomiru
Wszystkość jest z nicości.

W Kołomirze- Kołowirze
Kołowirowanie.
Hej, w Kołwieków gwiezdnym kręgu
Moje bytowanie!

10 maja 2002 r.

Boginka



Promiennolica, złotowłosa
(Pod skórą kora i korzenie),
Rozwiana wichrem i mchem bosa,
Piękna jak Słońca przebudzenie -

Idzie, niesiona dżdżu zapachem,
Pod chmur skłębionych miękką falą;
Gdzieś tuż pod wsią, w jedności z lasem,
W cieniu skał zimnych, w słów oddali.

A las - rażony jej niemotą -
Kończy się wnet, gdzie strumyk płynie,
Tuż za zakrętem nagiej ciszy.
I cały świat tak słodko ginie.

24 czerwca 2015 r.

Tod und Verklärung



wiersz
inspirowany twórczością
Richarda Straussa,
a dedykowany
Karkonoszowi



Czasem mnie jasna jak blask Słońca
Senność opromienia,
Kiedy umieram w swoich myślach
W cichym wirze nocnym
I w jednej chwili tam szybuję -
W żywicznych przestrzeniach!
W jednym momencie bóstwem lasu
Staję się wszechmocnym!

Jest chwila błysku, zrozumienia,
Jest jasne olśnienie,
Kiedy materia, którą byłeś,
W energię się zmienia,
Kiedy się nagle przeobrażasz
W boskie szczęścia tchnienie
I bezmiar puszczy się przed wzrokiem
Twoim rozpościera.

Sen, który śniłeś, jawną teraz
Staje się możnością.
Ładem, harmonią, częścią Boga
Nareszcie się czujesz!
Przenikasz liczne święte drzewa
Swoją wszechmiłością.
Bo - tak jak pierwejś nienawidził -
Tak teraz miłujesz.

9 sierpnia 2002 r.

Ironia



W bezuczuciowych skalistych gór grotach,
Gdzie chyba tylko próżnia jest uczuciem,
Wybuchła miłość - życiowa ślepota.
Znikąd powstały ekstatyczne chucie.

Ona - spragniona zmysłów nasycenia,
On - obojętny niczym bóg nicości.
Ona szukała w Jedni zapomnienia.
On poszukiwał tylko samotności.

Nic nie wiedziała. W dzikim błogostanie
Czuła, że młodzian żądze w niej rozpala.
Dziwne to było jednak miłowanie:
Ona pragnęła, a on się oddalał.

Tak się uczucie nigdy nie ziściło.
Ostatnie myśli zwracając ku niemu,
Uwiędła z żalu. Jego już nie było.
Kochał inaczej. Kochał po swojemu.

Kochał ją wtedy, kiedy był w oddalach.
Kochał, im bardziej wszystko lekceważył.
W końcu powrócił. Ujrzał ją na marach.
Coś nim wstrząsnęło. Łza ściekła po twarzy.

8 maja 2002 r.

Diem perdidi!


Diem perdidi!
Wiersza nie stworzyłem
I gdzieś pomknęły
Strof dzisiejszych widy.
Dzień mi upłynął
Na niewierszowaniu.
Diem perdidi!
Sic! Diem perdidi!

Tak! Dzień straciłem,
Omijając słowa
I lekceważąc
Byty ich zawiłe,
Które być mogły,
A się nie ziściły...
Dzień przehulałem!
Tak, dzień utraciłem!

21 kwietnia 2002 r.

Nieświatek



Bezgwiezdny, bezszumny, ukryty w łąk ciszy,
Wtopiony w tragedię letniego wieczoru,
Gdzie nicość swych modłów o życie nie słyszy,
Zaistniał bezmyślnie, bezładnie, z przekory

I w traw beznadziei, zdeptanej mgieł wiarą
W odwieczne wszechbóstwo porannych promieni,
Trwał cicho wbrew sobie i rosy bezmiarom,
Co mokrym dywanem zakwitły wśród cieni.

Nie wiedział, że nie ma w kaskadach chmur gniewnych,
Wiszących nad mrokiem przysięgą tajemną,
Ni Boga, ni pieśni w tym świecie nieśpiewnym,
Że czekać mu przyjdzie wieczyście - daremno.

Nie wiedział, że życie zaczyna się wtedy,
Gdy niemoc ogarniesz swojego istnienia.
Narodził się z żalu, z duchowej półbiedy.
Marzyciel bez woli. Wyśniony bez śnienia.

8 stycznia 2018 r.

Do Peruna



Perunie, dzierżący gromy,
Jasnym imieniem Cię zwiemy,
Potęgę Twoją sławimy,
Na Ciebie w boju się klniemy.

Ty armie wiedziesz ku chwale,
Prawo stanowisz na ziemi.
Słońcem gromowym nam jesteś,
Swarzycą dwukrotnie mocną.

Pozwól mi chwałą się zrównać
Z Przodków cieniami w zaświatach.
Zwycięstwa wielkie zapewniaj
I śmiercią obdarz chwalebną,

A gdy zabraknie sił lub odwagi,
Piorunem swoim wniwecz niemoc obróć.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016

Do Welesa



Welesie, Boże zaświatów,
Wiedzo Tajemna i Żmiju,
O Kruku, Ptaku Ognisty,
Wieszczów Rogate Natchnienie,

Niech mnie Twa wiedza umacnia,
Niech śmierci poznam znaczenie,
Niech Tajemnicę odczytam,
Niech życia mądrość pochwalę.

Welesie, Bogaty Panie,
Łąk chłodnej Nawi Władyko,
Dusz naszych Przodków Pasterzu,
Kupców i przysiąg Strażniku,

Peruna Tyś przeciwnikiem
I sową w ostępach boru,
Turoniem w czasie kolędy,
Wilkiem, co ciemność przyzywa.

Wiedy mnie pięknem przeniknij,
Słowem magicznym mnie natchnij,
Przysięgi dotrzymać pilnuj.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016

Do Dadźboga



Słońce gromowe, jasny Dadźbogu,
Ojcze niebieski, możny Panie,
Tarczą po niebie złotą wędrujesz
I życia na świecie naszym strzeżesz.

Ty swój majestat
Wznosisz nad horyzont,
Tyś wielką Mocą,
Żywym Ogniem.

Słońce płomienne, Boski Kowalu,
Tobie swarzyce kreślimy,
Twoje stanice niesiemy,
Imię Twoje święte sławimy.

Na Ciebie przysięgamy,
Tobie pokłony bijemy,
Ciebie wychwalamy.

Bogactwem wszelkim nas obdarzaj,
Ludowi swemu słowiańskiemu
Dobra i piękna nie szczędź.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016

Do Mokoszy



Matko-Królowo,
Matko dostojna,
Ziemio bogata,
Roli ukwiecona,

Święta Mokoszy,
Wilgotna Dziewo,
Z Peruna płodna,
W rośliny strojna,

Obdarzaj nas bogactwem
Wyrosłym z Twojego łona,
Błogosław nam darami
Co roku - i tak przez wieki.

Matko Rodzicielko,
Życia Opiekunko,
W swe łono po śmierci nas przyjmij
I pamięć o nas
Potomnym przechowaj.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016

Do Trygława



Boże po trzykroć mocny,
Boże po trzykroć dzielny,
Ty na Bałtyku fale
Groźne rzucasz spojrzenia.
Twój jest czarny wierzchowiec
I dąb jest Twój potężny.

Racz nam los przyszły ukazać,
Od wojny nas uchowaj,
Do wojny nas przygotuj.

Boże po trzykroć święty,
Boże po trzykroć silny,
Dumy i honoru
Bądź nam strażnikiem,
Godności i czci
Bądź nam ostoją.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016

Do Chorsa



Księżycu, srebrzysty Panie,
Władyko na niebie czarnym,
Rogaty lub krągły,
Jasny lub zakryty,
Chorsie, Miesiącu święty!

Na bezkresy gwiazd tarczę swą rzucasz,
Ciemności wielkie przemierzasz,
Kobiecą krwią władasz,
Morza otchłanie przyciągasz, odpychasz,
Zwierzynie rytm życia wyznaczasz.

Modłów naszych wysłuchaj,
Serca odwagą napełnij,
W oczach swą tajnią zabłyśnij!

W ciemnym nowiu od śmierci nas uchroń,
W jasnej pełni od pokus nas ustrzeż,
W nietoperza i sowy
Skrzydeł łopocie się objaw.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016

Do Swaroga



Swaroże, jasny Ojcze,
Ognia świetlisty Panie,
Przez mroki nocy nas wiedziesz,
W objęciach zimy nas grzejesz,
Hardą wolę w nas wiecznie wykuwasz.

Tyś Słońca odbiciem na ziemi,
Pierwotnym lęku przezwyciężeniem,
Mocą wrogów niszczącą.

Przyjmuj ofiary z miodu złotego,
Przyjmuj obiaty z kołacza świętego
W swoje ciało gorące,
W swoje dłonie płonące,

Słowiańską duszę
Blaskiem swym napełniaj.



Modlitwa napisana na potrzeby książki
Rafała Merskiego "Modlitwy słowiańskie", Fundacja Watra, 2016