Mrok



gdyby wieczór dzisiejszy
był wyciszeniem w Twoich oczach
spałbym spokojnie
niknąc w medytacji
mrok byłby miękkością Twych włosów
a i ja byłbym wtedy
mniej niebieskim człowiekiem


nie znam siebie samego
mam setki imion
każde z nich ma
przypisaną do siebie gwiazdę
gdzieś tam
na twarzy nocy


smutku
opuść mój głos


23 lipca 2002 r.